Co dalej z reformą PIP?
W ostatnich dniach w przestrzeni publicznej pojawiły się informacje dotyczące planowanej reformy Państwowej Inspekcji Pracy. Zgodnie z komunikatami płynącymi ze strony rządowej, prace nad reformą PIP w dotychczasowym kształcie zostały wstrzymane. Oznacza to, że nie wejdą w życie najbardziej kontrowersyjne rozwiązania, w szczególności możliwość jednostronnej zmiany umowy cywilnoprawnej w umowę o pracę decyzją inspektora PIP, opatrzoną rygorem natychmiastowej wykonalności. Przynajmniej na obecnym etapie. Warto jednak oddzielić fakty od uproszczeń, które szybko zaczęły pojawiać się w mediach.
Fakty: czego reforma PIP (na razie) nie wprowadzi
Na dziś należy jednoznacznie podkreślić, że:
-
Państwowa Inspekcja Pracy nie uzyskała uprawnień do administracyjnej reklasyfikacji umów cywilnoprawnych.
-
Nie weszły w życie również inne planowane zmiany, takie jak:
-
zdalne kontrole,
-
możliwość szerokiej wymiany danych z systemów teleinformatycznych innych organów,
-
zwiększenie maksymalnych kar grzywny przewidzianych w Kodeksie pracy.
-
Jednocześnie aktualne pozostają tzw. kamienie milowe Krajowego Planu Odbudowy, które zakładają ograniczenie segmentacji rynku pracy oraz wzmocnienie roli PIP – w tym potencjalnie także w zakresie wpływu na umowy cywilnoprawne.
Rezygnacja z realizacji tych założeń może wiązać się z realnymi konsekwencjami finansowymi, w tym ryzykiem ograniczenia wypłat środków z KPO dla Polski.
Dyrektywa platformowa i możliwe scenariusze dalszych zmian
Niezależnie od wstrzymania reformy PIP, Polska pozostaje zobowiązana do wdrożenia tzw. dyrektywy platformowej. Termin implementacji upływa nie później niż 2 grudnia bieżącego roku.
Dyrektywa ta w określonych przypadkach wprowadza domniemanie istnienia stosunku pracy, co może mieć istotne znaczenie dla części modeli współpracy opartych na samozatrudnieniu.
Wstrzymanie reformy nie oznacza jej definitywnego porzucenia. Należy liczyć się z możliwym powrotem zmian w zmodyfikowanej formule, zakładającej m.in.:
-
większy udział sądów w procesie reklasyfikacji,
-
poszanowanie woli stron stosunku prawnego,
-
brak natychmiastowej wykonalności decyzji administracyjnych.
O czym przedsiębiorcy powinni pamiętać już dziś?
Wstrzymanie reformy PIP nie zmienia aktualnego stanu prawnego, który nadal pozwala na kwestionowanie umów B2B.
-
Obowiązujące przepisy prawa pracy, ubezpieczeniowego i podatkowego umożliwiają badanie rzeczywistego charakteru współpracy.
-
PIP, ZUS oraz organy podatkowe już teraz analizują m.in.:
-
podporządkowanie pracownicze,
-
osobisty charakter świadczenia pracy,
-
brak ryzyka gospodarczego po stronie wykonawcy.
-
-
Kontrole ZUS i KAS nie wymagają żadnej nowej reformy, aby prowadzić tego typu działania.
-
Współpraca instytucjonalna między PIP, ZUS i administracją podatkową jest systematycznie zacieśniana.
Modele współpracy, które już dziś trudno obronić, nie zyskały żadnej „tarczy ochronnej”. Jednocześnie prawidłowo zaprojektowane i wdrożone struktury B2B nadal mogą pozostawać bezpieczne – pod warunkiem zgodności z realiami biznesowymi i prawnymi.